Co mi w duszy gra

Jeszcze w zielone gramy
słowa: Wojciech Młynarski
wykonanie: Magda Umer
Przez kolejne grudnie, maje
Każdy goni jak szalony,
A za nami pozostaje
Sto okazji przegapionych.
   Ktoś wytyka nam co chwilę
   W mróz czy upał, w zimie, w lecie
   Szans niedostrzeżonych tyle
   I ktoś rację ma, lecz przecież:

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy!
Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany.
Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną.
Jeszcze zimowe śmieci na ogniskach wiosny spłoną.
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali,
Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali.
My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
Jeszcze nie! Długo nie!


Więc nie martwmy się, bo w końcu
Nie nam jednym się nie klei.
Ważne by, choć raz w miesiącu
Mieć dyktando u nadziei,
   Żeby w serca kajeciku
   Po literkach zanotować
   I powtarzać sobie cicho
   Takie prościuteńkie słowa:

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy!
Jeszcze się spełnią nasze piękne sny, marzenia, plany...
Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom,
Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją.
Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa,
Jeszcze sól będzie mądra, a oliwa sprawiedliwa!
Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie  -
Jeszcze nie! Długo nie!

Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła.
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła.
I myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął:
"Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął!"
Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera,
Gramy w nim swoje role - naturszczycy bez suflera.
W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle -
Jeszcze nie! Długo nie!