Co mi w duszy gra

Żegnaj kotku
z repertuaru Hanny Banaszak
Przestań! Przestań się martwić,
Masz mnie na fotografii.
Zawsze możesz popatrzeć,
Zanim sprawa się zatrze.
   Jesteś miły, zaradny,
   Jesteś prawie, że ładny,
   A jednak uwierz, proszę, że
   Szczęście rozstania rozsadza mnie!
Więc żegnaj!

Żegnaj, kotku!
Za pięć trafień w toto-lotku
trudno, by cię uznać, lecz
   za krótki przebłysk słonka,
   coś w rodzaju pół-trafionka,
   ale to już całkiem inna rzecz.
Dlatego żegnaj, świnko,
moja przyjemności krzynko
przez krótkiego rozdziału część.

Za to, gdy się z tobą rozstać -
to ze szczęścia bzika dostać!
Nie ma dla mnie chyba żadnych większych szczęść.
Nie ma żadnych większych szczęść...


Jaka? Jaka ja jestem?
Owoc jadłeś, czy pestkę?
Kością w gardle ci stałam,
A w ogonkach nie chciałam!
   Gnioty! Gnioty ci piekłam,
   Przebacz! "Przebacz" nie rzekłam,
   więc, gdy się pozbyć takiej masz,
   głowa do góry, rozpogódź twarz...
I żegnaj!

Żegnaj, misiu!
Niech wycisnę ci na pysiu
pożegnalny czuły cmok!
O, Boże! Co za radość:
Gdy się czegoś tak już ma dość,
Zrobić wreszcie ten cudowny krok!
Więc żegnaj!

Żegnaj, gapciu!
Już nie będzie twoją żabcią
Nie najlepsza, z możliwych żab.

No i jeszcze daj mi mordki - 
Nigdy tak nie będziesz słodki,
Jak z walizką w każdej z twych kochanych łap!
W każdej z twych kochanych łap.

Żegnaj, bysiu!
Żegnaj, świnko!
Żegnaj, misiu!
Żegnaj, krzynko!
Żegnaj, kotku!
Pa! Pa! Pa!