Przestań! Przestań się martwić,
Masz mnie na fotografii.
Zawsze możesz popatrzeć,
Zanim sprawa się zatrze.
Jesteś miły, zaradny,
Jesteś prawie, że ładny,
A jednak uwierz, proszę, że
Szczęście rozstania rozsadza mnie!
Więc żegnaj!
Żegnaj, kotku!
Za pięć trafień w toto-lotku
trudno, by cię uznać, lecz
za krótki przebłysk słonka,
coś w rodzaju pół-trafionka,
ale to już całkiem inna rzecz.
Dlatego żegnaj, świnko,
moja przyjemności krzynko
przez krótkiego rozdziału część.
Za to, gdy się z tobą rozstać -
to ze szczęścia bzika dostać!
Nie ma dla mnie chyba żadnych większych szczęść.
Nie ma żadnych większych szczęść...
Jaka? Jaka ja jestem?
Owoc jadłeś, czy pestkę?
Kością w gardle ci stałam,
A w ogonkach nie chciałam!
Gnioty! Gnioty ci piekłam,
Przebacz! "Przebacz" nie rzekłam,
więc, gdy się pozbyć takiej masz,
głowa do góry, rozpogódź twarz...
I żegnaj!
Żegnaj, misiu!
Niech wycisnę ci na pysiu
pożegnalny czuły cmok!
O, Boże! Co za radość:
Gdy się czegoś tak już ma dość,
Zrobić wreszcie ten cudowny krok!
Więc żegnaj!
Żegnaj, gapciu!
Już nie będzie twoją żabcią
Nie najlepsza, z możliwych żab.
No i jeszcze daj mi mordki -
Nigdy tak nie będziesz słodki,
Jak z walizką w każdej z twych kochanych łap!
W każdej z twych kochanych łap.
Tekst jest własnością jego twórcy. Wszelkie prawa do tekstu posiada jego autor.
Teksty udostępniane na niniejszej stronie są przeznaczone do celów edukacyjnych i do użytku prywatnego.